Panele te same, nasłonecznienie porównywalne, licznik pokazuje tyle samo megawatogodzin co dwa lata temu. A przychód z tej energii jest niższy. To nie awaria i nie degradacja modułów. To trzy zjawiska rynkowe, które nałożyły się na siebie w ciągu ostatnich trzech lat.
Redysponowanie: energia, która nigdy nie powstaje
Operator sieci przesyłowej może nierynkowo ograniczyć pracę instalacji OZE, kiedy sieć nie jest w stanie odebrać produkcji. W całym 2025 roku skala takich ograniczeń wyniosła 1 376 GWh. W 2026 roku, już do końca lipca, skumulowana redukcja sięgnęła 1 382 GWh — więcej niż przez cały poprzedni rok, choć rok się jeszcze nie skończył.
Redysponowanie trafia w środek dnia. Czyli dokładnie w te godziny, w których Twoja farma produkuje najwięcej. Energia, która mogłaby powstać, po prostu nie powstaje, a za nią nie ma żadnego przychodu.
Ceny ujemne w godzinach Twojego szczytu
Drugie zjawisko działa inaczej. Farma produkuje, oddaje energię do sieci, ale cena na rynku dnia następnego jest w tej godzinie poniżej zera. Do września 2025 roku odnotowano 315 takich godzin, w tym 70 poniżej -100 zł/MWh.
Mechanizm jest ten sam co przy redysponowaniu: w południe wszystkie farmy PV w kraju produkują jednocześnie. Podaż rośnie skokowo, cena spada, czasem pod kreskę.
Capture rate: ubytek, którego nie widać w raporcie z inwertera
Trzecia liczba jest najmniej oczywista i najbardziej niepokojąca. Capture rate (wskaźnik uzyskanej ceny) pokazuje, jaki procent średniej ceny rynkowej realnie dostaje farma PV za swoją energię. Liczy się go jako cenę ważoną profilem produkcji podzieloną przez średnią cenę z RDN w tym samym okresie. W czerwcu 2022 wynosił on w Polsce około 91%. W czerwcu 2025 — około 39%.
To znaczy, że nawet energia sprzedana bez przeszkód jest dziś warta relatywnie mniej niż trzy lata temu. Nie dlatego, że farma pracuje gorzej. Dlatego, że produkuje w godzinach, w których rynek jej nie potrzebuje. Branża nazywa to efektem kanibalizacji: im więcej PV w systemie, tym niższa cena w godzinach, w których wszystkie farmy produkują jednocześnie.
Konsekwencja wychodzi poza bieżące przychody. Instytucje finansujące coraz częściej traktują ekspozycję projektu na redysponowanie i ceny ujemne jako kryterium oceny ryzyka — i oczekują magazynu energii jako elementu zabezpieczającego model biznesowy.
Co z tym robi magazyn energii
Magazyn energii (dalej: BESS) nie zwiększa produkcji Twojej farmy. Zmienia moment, w którym ta sama, już wyprodukowana energia trafia na rynek.
Działa to na trzy sposoby. Po pierwsze, arbitraż: energia z południowego dołka cenowego ląduje w magazynie i wraca do sieci wieczorem, kiedy ceny są wyższe. Po drugie, ochrona przed redysponowaniem: energia, którą operator kazałby ograniczyć, zamiast tego trafia do magazynu. Po trzecie, przy odpowiedniej skali i konfiguracji, dochodzą dodatkowe strumienie przychodu z usług systemowych, rynku mocy i programów DSR.
Do niedawna dołożenie magazynu do istniejącej farmy oznaczało nowy wniosek o warunki przyłączenia i kolejkę liczoną w latach. Nowelizacja Prawa energetycznego dopuściła magazyny do cable poolingu — o tym piszemy szerzej w przyszłym tygodniu. Więcej o tym, co robimy przy magazynach energii, znajdziesz w sekcji BESS.
Kiedy magazyn nie ma sensu
Nie każda farma na tym skorzysta. Trzy sytuacje, w których warto wstrzymać się z decyzją.
Jeśli sprzedajesz energię w formule z ceną gwarantowaną lub na podstawie długoterminowego kontraktu ze stałą ceną, Twoja ekspozycja na spot jest ograniczona — a razem z nią korzyść z arbitrażu. Liczby z tego artykułu opisują wtedy rynek, nie Twoją umowę.
Jeśli węzeł przyłączeniowy ma ograniczenia w godzinach, w których planujesz oddawać energię z magazynu, część korzyści znika, zanim policzysz capex. To trzeba sprawdzić w konkretnym punkcie sieci, a nie założyć.
Jeśli planujesz sprzedaż farmy w horyzoncie krótszym niż zwrot z inwestycji, rachunek wygląda inaczej — choć obecność BESS podnosi wycenę aktywa, więc warto to policzyć w obie strony.
Co dalej
Przez najbliższe tygodnie rozkładamy ten temat na części: zmiana przepisów, anatomia strat, przebieg całego procesu, dobór wielkości magazynu i finansowanie.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak te trzy zjawiska wyglądają na Twojej instalacji, napisz do nas. Najpierw liczby, potem decyzja.
