W pierwszym tekście tej serii pokazaliśmy trzy liczby. Dziś rozkładamy je na mechanizmy, bo każdy z nich uderza w Twój przychód inaczej i wymaga innego sprawdzenia w Twoich danych.

Mechanizm pierwszy: redysponowanie

Operator sieci przesyłowej zleca ograniczenie generacji, kiedy sieć nie odbierze produkcji. Energia nie powstaje. Nie ma jej w liczniku, nie ma jej w fakturze.

Skala: 1 376 GWh nierynkowego ograniczenia generacji OZE w całym 2025 roku i 1 382 GWh w 2026 roku do końca lipca. W 2024 roku same nierynkowe ograniczenia generacji PV objęły ponad 597 GWh.

Jak to sprawdzić u siebie: w danych z systemu monitoringu szukasz godzin, w których produkcja spada skokowo przy niezmienionym nasłonecznieniu. Zestawiasz je z poleceniami operatora. To jedyna z trzech strat, którą widać wprost w profilu produkcji.

315 godzin z ujemnymi cenami energii na rynku dnia następnego do września 2025 roku, w tym 70 poniżej minus 100 złotych.

Mechanizm drugi: ceny ujemne

Tu farma produkuje normalnie i oddaje energię do sieci. Problem jest po stronie ceny: w danej godzinie rynek dnia następnego wycenia energię poniżej zera. Sprzedaż nie tylko nic nie daje, ale potrafi generować koszt.

Skala: 315 godzin z cenami ujemnymi do września 2025 roku, w tym 70 poniżej -100 zł/MWh.

Jak to sprawdzić u siebie: nakładasz swój profil produkcji z ostatnich dwunastu miesięcy na godzinowe ceny rynkowe. Interesuje Cię wolumen wyprodukowany w godzinach z ceną ujemną — i osobno w godzinach z ceną znacząco poniżej średniej dobowej.

Mechanizm trzeci: capture rate

Trzeciej straty nie widać ani w profilu produkcji, ani w liście godzin ujemnych. Capture rate (wskaźnik uzyskanej ceny) to relacja ceny, jaką realnie uzyskuje farma PV, do średniej ceny rynkowej w tym samym okresie. W Polsce spadł z około 91% w czerwcu 2022 do około 39% w czerwcu 2025.

Powód jest strukturalny. Wszystkie farmy PV produkują w tych samych godzinach i w tych samych godzinach zalewają rynek podażą. Im więcej mocy PV w systemie, tym niżej rynek wycenia energię akurat wtedy, gdy Ty ją masz — branża nazywa to efektem kanibalizacji.

To najbardziej uporczywa z trzech strat, bo nie zależy od pojedynczej decyzji operatora ani od pogody w konkretnym tygodniu. Wynika z kształtu całego rynku.

Co z tego wynika dla decyzji o magazynie

Magazyn energii adresuje wszystkie trzy mechanizmy, ale nie w równym stopniu.

Przy cenach ujemnych i niskim capture rate działa arbitraż: energia z południa wraca do sieci wieczorem, po innej cenie. Przy redysponowaniu magazyn pozwala zachować część energii, którą operator kazałby ograniczyć — o ile w momencie polecenia ma wolną pojemność.

To ostatnie zastrzeżenie jest ważne. Magazyn, który o godzinie jedenastej naładował się do pełna na arbitrażu, nie przyjmie energii z redysponowania o trzynastej. Strategia pracy magazynu to wybór między tymi zastosowaniami, a nie ich suma.

Dobrze, że sam magazyn nie musi już oznaczać nowej kolejki po przyłączenie — pisaliśmy o tym przy okazji cable poolingu dla magazynów energii.

Kiedy te liczby nie opisują Twojej sytuacji

Wszystkie trzy to średnie rynkowe. Twoja farma ma własny profil produkcji, własny węzeł przyłączeniowy i własną umowę sprzedaży energii.

Jeśli sprzedajesz w formule z ceną gwarantowaną, ceny ujemne i capture rate dotyczą Cię w innym stopniu albo wcale — decyduje konstrukcja umowy, nie rynek. Jeśli Twój węzeł jest w regionie o niskim nasyceniu PV, godzin redysponowania możesz mieć wyraźnie mniej niż wynikałoby ze średniej krajowej. Działa to też w drugą stronę.

Dlatego nie podajemy jednej stopy zwrotu. Podajemy metodę: profil produkcji z dwunastu miesięcy, godzinowe ceny rynkowe i historia poleceń operatora. Z tych trzech rzeczy wychodzi liczba, która opisuje Twoją farmę.

Co dalej

Prześlij profil produkcji z ostatnich dwunastu miesięcy i warunki przyłączenia. Policzymy to na Twoich danych. Bezpłatnie, zanim cokolwiek zdecydujesz.